wtorek, 2 lutego 2016

Chwila słabości dla rozbudzenia...muszę otworzyć oczy, bo gdzieś się zgubiłam...nie chcę tych samych błędów kolejny raz, nie chcę...

Czasami się zapominam, muszę się bardziej pilnować
Nie dawać ponosić się aż tak bardzo emocjom. Muszę wmawiać sobie coś nawet jeżeli jest inaczej. By przeżyć, by poczuć się bezpieczną. Muszę pamiętać to wszystko, by nie dać się zniszczyć: ja nie kocham, nie zależy mi, nie warto ufać, wszyscy chcą mnie skrzywdzić, świat nie jest dobrym miejscem, jestem zbyt krucha, by pokazywać uczucia. Ubieraj maskę, która będzie Cię chronić mała...nie dawaj się, nikomu...nawet Jemu...nawet tym, na których Ci zależy. Zapomnij o nich kochana, oni i tak odejdą. To normalne, ludzkie...nikt nie jest na zawsze, nikogo i niczego nie da się zatrzymać. Uświadom to sobie. Ludzie to (tylko?) ludzie...przychodzą na chwilę, za chwilę odchodzą bez słowa...tak jakby nigdy się nie pojawili, a Ty cierpisz. Dlaczego? Po co?

Tak właśnie uczy się życia...bo życie to wieczne straty. Jeżeli cokolwiek zyskujesz, to przygotuj się, że prędzej czy później to stracisz. A im bardziej otworzysz swoje serce, tym bardziej ta strata nie pozwoli Ci później żyć...Czas uleczy rany, zepchnie wspomnienia gdzieś daleko w podświadomość, ale one nie znikną. Nic w życiu nie znika bez śladu... Wszystko zostawia rany i nigdy nie wiesz co rozerwie je na nowo...czasami wystarczy jedno słowo, by odkopać wszystko co tak bardzo staraliśmy się od siebie odepchnąć.

Cholerne życie...
Jebany świat...
i myśli, które bolą i w których toniemy. Znowu. Wciąż. Tak łatwo się zatracić...i już nigdy nie odnaleźć siebie

Gdzie zgubiliśmy tą bezpieczną ścieżkę, która miała przeprowadzić nas przez życie? Kiedy wybraliśmy niewłaściwą drogę, która przywiodła nas właśnie tutaj?
Wiem jedno...nie warto wracać i szukać tej właściwej. Nie warto kroczyć znowu tymi samymi śladami, przechodzić przez te same mosty, mijać ponownie wszystkie zakręty... Trzeba iść do przodu, zostawić za sobą wszystko co było. Bo to już teraz jest nieważne, nie ma znaczenia... Przeszłość to takie małe pojebane coś, na co nie mamy wpływu...ale...
...czy mamy go na cokolwiek?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz